20°C

Możliwy niewielki deszcz
Ciśnienie 1017 hPa


niedziela poniedziałek wtorek środa czwartek
26 °C 28 °C 29 °C 30 °C 30 °C
17 °C 17 °C 17 °C 19 °C 18 °C
Biuletyn Informacji Publicznej
Aktualności
wtorek, 19 kwietnia 2022 14:29

W tym roku obchodzimy 79 rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim.  Z tej właśnie okazji w Muzeum Przyrody i Techniki im. Jana Pazdura odbyła się premiera  literacka opowiadania Anny Bikont „Miłość w getcie. Irena Sendlerowa i Adam Celnikier”, wpisująca się w akcję społeczno – edukacyjną „Żonkile”, organizowaną już po raz dziesiąty przez Muzeum Historii Żydów w Polskich Polin

Muzeum Przyrody i Techniki im. Jana Pazdura w Starachowicach wspólnie z Uniwersytetem Trzeciego Wieku w Starachowicach włączyło się w akcję społeczno - edukacyjną "Żonkile", organizowaną przez Muzeum Historii Żydów Polskich Polin.

W tym roku odbywa się ona pod hasłem „miłość”, stąd program towarzyszący poświęcony był właśnie miłości. 19 kwietnia br. w muzealnym Kinie Kotłownia odbyła się premiera literacka opowiadania Anny Bikont pt. „Miłość w getcie. Irena Sendlerowa i Adam Celnikier”. Uczestniczyli w niej m.in. starosta Piotr Ambroszczyk i wicestarosta Dariusz Dąbrowski. Sekcji plastycznej Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Starachowicach, zawdzięczamy papierowe żonkile – symbol pamięci symbol o bohaterach powstania z 1943 roku, które trafiły nie tylko do uczestników spotkania, ale były też rozdawane mieszkańcom Starachowic.

Opowiadanie Anny Bikont czytał Sławomir Holland, aktor filmowy, telewizyjny i teatralny, który – jak przyznał na koniec – należy do drugiego pokolenia „ocalałego” z holocaustu i miał przyjemność poznać osobiście zarówno Irenę Sendlerową, jak i ocalonego przez nią Michała Głowińskiego, późniejszego prof. Instytutu Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk.  Postać Ireny Sendlerowej jednej z najbardziej znanych polskich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, przybliżył uczestnikom spotkania film dokumentalny „Irena Sendlerowa - niewygodny świadek historii”.

„Nienawiść jest łatwa. Miłość wymaga wysiłku i poświecenia”, jak mówił Marek Edelman. I te właśnie słowa przyświecały wtorkowemu spotkaniu w muzeum.

Fotorelacja